… „poczciwość prawdy się nie lęka” …

Tak pisał kiedyś Ignacy Krasicki w liście „Do księdza Adama Naruszewicza koadiutora smoleńskiego”. Pisze między innymi:

… „Niech syny ojców nieszczęść czytają osnowę,

Niech wiedzą, sprawy nasze poznawszy dokładnie,

Iż gdzie cnota w pogardzie, tam naród upadnie”…

6396d3079e2d979c9d041333a82a5336f5d92fc9

Brzmi to dość złowieszczo, ale gdy się nad tym zastanowić, myślę, że jest to prawda, szczera prawda. Prawda jest piękną cnotą. Jak jest z nią w naszym życiu osobistym, społecznym, politycznym każdy widzi, wielu gardzi cnotą prawdy. Wszyscy ponoć mówią i piszą prawdę. A jak jest w rzeczywistości? Ks. prof. Józef Tischner w książce „Historia filozofii po góralsku” pisze, że są trzy prawdy: „świento prawda”, „tys prawda”, i ta trzecia, przez przyzwoitość nazwy której nie przytoczę. Sadzę, że tej ostatniej jest najwięcej. Do której więc idzie zakwalifikować to co w danej chwili mówią, piszą? Rzadko uda się bowiem komuś powiedzieć, napisać prawdę. Wszyscy mówią, piszą, czynią pod siebie, byle tylko osiągnąć korzyści, by swoje było na wierzchu, by zgnoić drugiego. Dookoła nas pełno nieprawdy, półprawd, kłamstwa. Dotyczy jednostki, grupy, zbiorowości, partii itd. Nie zamierzać tutaj podawać przykładów, nie potrzeba, każdy niech przytoczy swój. Jest z czego wybierać. Co czynić? O sobie tylko powiem. Zgadzam się z tym, czym kończy Krasicki wspomniany na początku list: „Pisz, coś widział: poczciwość prawdy się nie lęka”. Staram się tak czynić, chcę być poczciwym, może się uda, nie lubię kłamstwa, wtedy sumienie mnie dręczyć nie będzie. Co z tymi co niczego się nie lękają, kłamią w żywe oczy? Nie wiem, jest ich do „naprawy”zbyt dużo, trudno będzie to wykorzenić, byleby się szybko zreflektowali i oby broń Boże, Ojczyzny nam nie zaprzedali.

 

16 Komentarze

  1. Oj, żebyś wiedział Jędrusiu, jak kłamią. Politycy – bo aż trzęsą się do władzy. Bo za nią idą przywileje i pieniążki kochane. Więc im bardziej złotousty, tym bliżej michy. Ale nie tylko politycy. Pisałam kiedyś o tym, jak ludzie konfabulują, stulają. W zwykłych, codziennych sprawach. Nie mają wprawdzie wymiernej korzyści z tego, ale chociaż trochę dowartościują się. I tak przedstawiają swoja rzeczywistość w świetlanych barwach, pełną sukcesów i powodzenia. Prawda jest prozaiczna. Wiemy, bo mieszkamy nieopodal dziesiątki lat. Albo praca zawodowa nas zbliżyła.W takich sytuacjach czuję się źle. Przecież nie oczekuję, aby drugi człowiek mówił wszystko o sobie, jednak gdy decyduje się mówić, niech mówi prawdę. Albo niech nie mówi nic. Szanujmy siebie i drugiego człowieka. Serdeczności Jędrusiu ślę :))

    • „Mówić prawdę i umieć prawdą żyć – oto rzecz wielkiej wagi” –
      Oskar Wilde. Pewnie wielu o tym słyszało, ale gdzie tam, wolą po swojemu. Idą ku profitom. Pozdrawiam. :)

  2. Jak się kłamie to jeszcze trzeba pamiętać co się komu nakłamało, bo ja to mam krótką bardzo pamięć więc na wszelki wypadek albo mowie prawdę albo nic nie mówię. Taka cwaniara ze mnie, he he. Pozdrawiam serdecznie-;)

    • Po pierwsze, jeśli wiedzą kto to jest bliźni. Po drugie co im się bardziej opłaci. Za kasę, profity zaprzedać diabłu duszę, żaden problem. Dzięki, pozdrawiam. :)

  3. „Kto mówi prawdę w prawdzie ma obronę” – powiedział Sofokles już dość dawno temu. Dlaczego ta sentencja przetrwała po dziś dzień?
    Dzisiaj można zaryzykować przekorne powiedzenie: ” Kto kłamie u swoich ma obronę” – bo to nazywa się lojalnością.
    Można nie kłamać pomijając prawdę i tolerując kłamstwa. Czy to coś zmienia?
    Smutne jest to, że tysiące ludzi pracujących w handlu, reklamie, marketingu, usługach, w polityce, w mediach nie ma innego wyjścia jak tylko uczestniczyć w kłamstwie, czy też w mijaniu się z prawdą bo to jest częścią ich kwalifikacji.
    Pozdrawiam

    • Tradycjonalistą jestem, wolę przy Sofoklesie. Wszystko inne zbliżone, dopasowane, to podróby na własny, wymierny użytek. Słusznie prawisz, że to smutne, tak czynią i to za pieniądze. Naprawdę teraz nie kłamię: pięknie dziękuję i pozdrawiam. :) :)

  4. Dotychczas znalam tylko Twoje madre komentarze. Cytaty, sam tekst to sama prawda, ale istnieje tez powiedzonko, ze trzeba mieć gruba skore by dzialac publicznie. Jedyna pociecha jest ludzki rozsadek i madrosc zyciowa. Mysle, ze nawet „zelazny elektorat” swoje wie, ale wygrywa oczekiwana korzyść.Ale optymistyczne oznaki już sa i to calkiem liczne, wiec może można mieć nadzieje? A czy zmiana będzie szlachetna …podobno wszelka wladza deprawuje nawet wojta w malenskiej wsi.

    • Nie tak dawno, na jednym z posiedzeń pewnej partii, jeden z mówców powiedział: „Bądźmy bezinteresowni – to się nam na dłuższą metę opłaci”. Widzimy jaki bezinteresowny. Poczekajmy, doczekamy się, inni się „wykrwawią’, przyjdziemy na gotowe. Tyle lat obserwacji przeze mnie wszelakiego życia, spowodowało, że stałem się jakiś spokojny, nawet obojętny. U wszystkich znajdę coś co mi nie odpowiada. Normalne, że u jednych więcej, u drugich mniej. Podstawowe cnoty muszą być dochowane ! To jest moje credo. By było jasne, żaden ze mnie świętoszek. Dziękuję za tajemnicze odwiedziny, z tym co w komentarzu oczywiście się zgadzam. Serdecznie pozdrawiam. :)

  5. Mnie najbardziej bulwersuje fakt, że wszyscy wiedzą, że to jest kłamstwo i udają, że go nie ma. A wszystko dla partyjnych profitów. Masz rację, że tego słuchać się nie da, a jednak przyjmujemy do wiadomości. Kłamstwo powielane wielokrotnie staje się prawdą i tego trzeba się bać.
    Pozdrawiam

    • Przez te lata, tyle już tego we mnie „wlazło”, że chyba się już uodporniłem. Bez honoru, bez umiaru, bez źdźbła pokory … co to za gatunek? Pozdrawiam. :)

    • Habilitacja – z łac. habilitas – zdatność, zręczność. Popatrz ~Stokrotko, ilu u nas takich „politycznych naukowców”. W każdej ze stron politycznej sceny mamy wyjątkowo zdatnych, z cyrkowymi zręcznościami w mowie i piśmie polityków. Masz rację, By się utrzymać na powierzchni, doskonalą się. Profity największe, zawsze na szczycie. I wszystko jasne. Dziękuję, nie kłamię, naprawdę serdecznie pozdrawiam. :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.