… wypada nad sobą się zastanowić …

1267106826_by_wwolujewicz_600

Każdy z nas ma swoje własne życie, swoje problemy. Jedni są impulsywni, drudzy powolni. Bywają gadatliwi, inni wyciszeni. Obserwujemy to wszystko co wokół nas. Widzimy zachowania innych, często je recenzujemy. Podobno większość jest takich, którzy poprawialiby drugich. Po przeciwległej stronie są ci, którzy z natury drugimi się nie zajmują. To pierwsze prawie powszechne, wszystko razem stanowi koloryt naszego życia. Mnie to zbytnio nie zajmuje, ale nie różnię się w tym specjalnie od innych. Kiedyś zarzucano mi, że się pcham w nie swoje rewiry, że odstaję. Może to i prawda, wziąłem to sobie pod uwagę. Jeśli jest tak, to ten ktoś o wysokim IQ powinien biedaka zrozumieć, w sposób taktowny mi o tym zakomunikować, nie z ironią. Bywam takim jakim jestem, staram się jednak wyciągać z tych uwag dla siebie wnioski. Podobnie jest na naszych blogach, piszemy teksty, komentujemy. Często bywa tak, że z sobą polemizujemy. Dla mnie to normalne, jedynie trudno mi się pogodzić z faktem wtedy gdy ktoś poucza, moralizuje. Mnie zdarza przy pisaniu często wspomagać się cytatami osób znanych. Po pierwsze nie jestem aż tak inteligentnym by samemu tworzyć takie myśli, po drugie uważam, że po to kiedyś ktoś je sformułował, by służyły innym. Warunek jeden, że dany cytat, myśl rozumiem, oczywiście po swojemu. Jeśli jest inaczej, przykro mi z tego powodu, chciałbym nawet, nie potrafię, nie jestem aż tak uzdolnionym. Mój „móżdżek” tylko na takie pisanie stać, trudno. Tym, którzy to potrafią gratuluję. Mam u siebie tylko kilka osób, znajomych z bloga, u których bywam. Wy bywacie u mnie, odbieram to jako względną akceptację tego co tu „wyczyniam”. Czuję się przy Was bezpiecznie. Czasami ktoś inny do mnie zawita, jedni akceptują, drudzy wytykają. Zdarzają się małe „potyczki” u innych. „Tulę uszy” gdy widzę swój błąd, ale „warczę” gdy ktoś mówi nieprawdę. Ostatnio odnalazłem cytat, a w nim dla siebie pocieszenie. Otóż dawno temu niejaki Cyceron powiedział: „Jest cechą głupoty dostrzegać błędy innych, a zapominać o swoich”. Spokojny jestem, ja swoje dostrzegam. Znowu kolejny cytat, ale nawet moi adwersarze przyznać muszą, że Cyceron to ktoś wielki. No cóż, staram się traktować drugich z szacunkiem, unikać polemik. Innym, którym nie „pasuję” podpowiadam, wystarczy do mnie nie zaglądać, takie proste. Myślę często nad tym swoim wymyślonym tytułem wpisu, zastanowię się co dalej, zobaczymy. Co jakiś czas, robię taki swoisty remanent. A może skorzystać z rady jaką niesie załączony obrazek?

16 Komentarze

  1. Chętnie u Ciebie bywam, z pełną akceptacją i wyborem. Każdy z nas ma swój punkt widzenia, inaczej postrzega pewne sprawy. Nie znaczy to jednak o absolutnej nieomylności i nie daje prawa do niegrzecznej krytyki. Podobnie jak Ty mam w zakładce gości, z którymi chętnie wymieniam zdania. Jest to niewiele osób, ale z nimi jest mi dobrze, chociaż nie zawsze mamy podobne poglądy.Jednak sposób wyrażania różnic odgrywa ogromną wagę.
    Róbmy Jędrusiu swoje, nie napinajmy się, bo szkoda zdrowia i czasu. Buziaki ślę, damy radę :)

  2. Osobiście nie znoszę „maralizarotskich” blogów. Mądrzy się taki jeden z drugą jak by patent na nieomylność mieli. No i jak ładnie to nazywają :) nie – dzięki nie bawi mnie to .

  3. Ja w pełni akceptuje to co piszesz, ja też na swoim blogu często cytuje mysli innych, z tym, że jeżeli jest autor to go podaję, Niestety zamknełam bloga bo w najblizszej rodzinie okazało się, że mam hejtera….teraz piszę bezpiecznie, zaprosiłam kilka bliskich mi osób, jeżeli chcesz nadal czytać moje wypociny to podaj prosze adres, wyslę, ci zaproszene
    serdecznoci

    • Pamiętam, kiedyś u Ciebie bywałem. Mam zwyczaj czyszczenia poczty, potem wchodzę na bloga. Takim sposobem sam siebie załatwiłem. Powrócę do Twojej propozycji następnym razem. Co do mojego pisania, myślę, że nie daję powodów do nadmiernej złośliwości drugich. Dziękuję, pozdrawiam. :)

  4. Mógłbym ten tekst zamieścić na swoim blogu, bo w pełni sie z nim zgadzam.Ostatecznie jest tak, że to czytelnicy oceniają nasze blogi, ale przecież nie robimy wszystkiego aby zyskać liczniejszą czytelnię. Sami piszemy i sami recenzujemy to, co ostatecznie zostaje upublicznione. Oceny do końca nie poznamy, bo każdy ma swoje kryteria oceny.
    Pozdrawiam wiosennie

    • Nie ukrywam, ta zabawa mnie cieszy. Mogę się do Was odezwać, inaczej zwariowałbym pewnie. Ponadto lubię język ojczysty, to sobie od czasu do czasu popiszę, poczytam. I życie płynie jak w bajce. Zdarza się, że czasem osa wpadnie, ale w końcu poleci sobie. Dziękuję, pozdrawiam. :)

  5. Wszystko, co piszesz, jest bardzo sensowne, natomiast dodałabym ważną rzecz. Nie należy przejmować się sądami innych. Jeśli nie masz sobie nic do zarzucenia, nie widzę powodu roztrząsania, jakie kto o Tobie ma zdanie. Jego sprawa, a że ludzie są różni, nikomu nie dogodzisz, a nawet nie ma takiej potrzeby.
    Serdeczności

    • Masz rację, spróbuję by się nie frasować, nie gryźć się z tego powodu. Brać to wszystko na serio? Dawać komuś satysfakcję? Wprawdzie to trudne przy moim charakterze, ale pewnie warto coś w sobie zmienić. Dziękuję, pozdrawiam. :)

  6. Na targu zakupili osła i ojciec posadził syna na jego grzbiet i w drogę. Przechodzili ludzie i pukali się w czoło. Widział kto ze młody siedzi sobie wygodnie, a jego biedny ojciec drepcze na piechotę obok tego osła.No to nastąpiła zmiana. Teraz na ośle siedzi ojciec. I znów ludzie pukali się w czoło bo żal im było młodego . No to obaj usiedli na ośle ale i tu ludzie się oburzyli bo biedny ten osioł dwóch dźwigać mu przecież za ciężko.No to teraz obaj na piechotę ,niech osioł sobie odpocznie. Ludziom to też się nie podobało, bo przecież po to jest osioł by na piechotę nie chodzić. he he lubię takie mądre opowieści. Pozdrawiam serdecznie-;)

    • A morał ~Uleczko? Mówią: „Kawalerowi wszędzie źle, a żonatemu … tylko w domu”. I bądź tu mądry. Podobnie z nimi i tym osłem. Zawsze coś jest nie tak ! Dzięki za to opowiadanie, pouczające. Pozdrawiam. :)

  7. Nie będę Ci wciąż powtarzać, że dobrze, ciekawie piszesz, bo to już wiesz.
    Blog jest prywatnym „zeszytem”, jak pamiętnik, a nie rozprawką naukową, więc każdy bloger ma prawo pisać to, co mu leży na sercu, co go cieszy, co uwiera, a czytelnicy mogą komentować, czasem doradzać, ale nie krytykować czy złośliwie oceniać, bo tak nie wolno. Tak nie robią ludzie z klasą.
    Głowa do góry, pierś do przodu i będzie dobrze.
    Ja czytam wszystkie Twoje wpisy, a potem długo je analizuję i wyciągam wnioski, ale nie zawsze komentuje( lenistwo u mnie rządzi).
    Pozdrawiam

    • „Jakim mnie wychowasz, takim mnie będziesz miała”, tak mówią. Obydwie ze ~Stokrotką wciągnęłyście mnie dawno temu do tej zabawy. Skoro tak, to macie takie a nie inne „swoje dziecko”, narzekać Wam nie wypada. W poprzednim moim blogu „namalowałem” tego 151 wpisów, w tym już 144. Czasami nie potrafię się opanować, właśnie kiedyś z takiego powodu na chwilę zaniechałem. Zastanawiam się skąd się to wzięło, mnie leniuchowi, który wszystko zostawia na ostatnią chwilę. Przyznaję, staram się trochę, ale traktuję swoje pisanie jako zabawę. Skoro radzisz: „Głowa do góry, pierś do przodu i będzie dobrze” … tak zrobię. Pięknie Wam dziękuję i pozdrawiam. :) :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.