… o sprawach poważnych … wakacyjnie, z uśmiechem …

afcd25e80599a6cd0dae99e4d293ecd4

Ważne święta już za nami. Wczoraj od maluczkich, do tych większych – balowano, świętowano. Niebawem wakacje. Wszyscy na nie czekają, nawet i ja. Odpocznę sobie od tych wielu seriali, które goniły mnie przed telewizor. Także na blogu zamierzam nieco sfolgować. Teksty moje powinny być lżejsze, często z humorem, znacznie krótsze, choć mówiące o czymś w miarę ważnym. Zamierzam bywać w miarę regularnie.

Dziś w kilku zdaniach na temat tych załączonych przeze mnie obrazków. Tym dwulicowcom to ja odpuszczę, oni wcześniej lub później ugotują się we własnym sosie. Takim, to dobre też się przecież kiedyś skończyć musi. Ostatnio przecież dość często mówią, że jednemu czy drugiemu coś tam zarzucają. Niejeden „ taki chciwy na pieniądze, jak diabeł na duszę”, też w końcu wpadnie. Jest takie powiedzenie: „siecze i grabi razem”, czyli ludzie o wielu twarzach. Tak było, jest, pewnie i tak będzie nadal: w polityce, w rodzinach, w grupach itp. Ręka człowieka nieraz swędzi, ale gdzie najpierw „walnąć”?    cebulaZ tym drugim obrazkiem to mam mały problem. Otóż bardzo lubię cebulę. By żyć, portfel otwierać muszę. Pomimo, że jestem w dobrej komitywie z cebulą, pomimo że w portfelu coś tam zawsze bywa, to jednak on pustoszeje. Trzeba go często uzupełniać, wszystko to bez zbytniego optymizmu. A co mają powiedzieć ci, którzy klepią biedę? Tacy to dopiero mają powody do łez, niekoniecznie wskutek cebuli. Nie jestem rozrzutnym, a i tak cienko przędę. Pewnie jestem mało gospodarnym, ale tego już nie naprawię. Niestety, czasy dla emerytów też nie są rewelacyjne. Koszty utrzymania znaczą, lekarstwa, no i ten, któremu sporo zawdzięczam, czyli „pan samochodzik”, też sporo kosztuje. Marna to pociecha, że Wy też macie podobnie, albo jeszcze gorzej. Pociecha dla mnie, że już bliżej niż dalej.

16 Komentarze

  1. Ostatnimi dniami poczułam prawdziwą wiosnę. Żyć się chce, ciepluteńko, kolorowo, ech, zatrzymać czas, zawołać: trwaj chwilo….
    W domu mamy istną loterię w związku z hipotetyczną emeryturą męża. Dadzą – nie dadzą ? Obydwoje chcielibyśmy tego, bo w domu nam najlepiej i ciągle jest jakieś zajęcie. Przygotowuję męża na różne opcje, aby w razie odmownej decyzji nie przeżywał tego zbyt mocno.
    W Dzień Dziecka poszłyśmy z Gabrysią na ogromne lody i ploteczki. Pozdrawiam Jędrusiu :))

    • Skoro mąż składał wniosek, oznacza, że warunki spełnia. Oby obeszło się „bez dogrywki”. Myślę, że Ty dokładnie to zweryfikowałaś, będzie dobrze. Rozumiem także, że lody były duże i pyszne, a wieść niesie, że u Gabrysi wszystko O.K. Pozdrawiam. :)

  2. Z tą cebulą to znakomite porównanie jest i do tego jakież życiowe.
    Lato nadchodzi, wiosna kwieciem sypnęła, cudnie się zrobiło na świecie.
    Radości i spokoju życzę i pozdrawiam :)

    • Masz rację, jest dobrze, pogoda sprzyja. Korzystajmy, bo za miesiąc dzień będzie coraz krótszy. Młodzi to sobie mogą ten fakt bagatelizować, lecz my nie bardzo. Finał coraz bliżej. Dzięki, pozdrawiam. :)

  3. Rok jakoś tak za bardzo mi śmiga ,popatrz już czerwiec i jutro Zesłanie Ducha św. Pozdrawiam Andrzeju-;)

    • Wszyscy to zauważyli, myśmy dzisiaj o tym samym mówili. „Po Bożym Ciele, zima się ściele”, powiedziała znajoma. Dzień niebawem będzie krótszy, potem „Hanki i zimne poranki”, ale tak jest co roku. Niestety w parze z tym idą i nasze lata. Daj Boże zdrowie, jakoś to będzie. Pozdrawiam. :)

  4. Ja nie jestem za waleniem w jedno, drugie, czy oba lica wraz. Raczej omijam takich szerokim łukiem, a nowych znajomych obserwuję jakiś czas aby przekonać się kto zacz.
    Z portfelem i cebulą mamy podobnie.
    Wiosnę kocham i liczę na wzajemność z Jej strony

    • To pewnie cechy naszego pokolenia. Są jednak tacy, że podskakiwanie mają we krwi, nie odpuszczą, kąsają przy każdej nadarzającej się okazji. Mamy wreszcie piękną pogodę, to znów narzekamy, bywa za gorąco. To nic, chowam się i jakoś leci. Pozdrawiam. :) :)

  5. Wiadomo, że życie jest jak cebula, co ugryziesz, to łzy lecą. Rzadko włączam telewizję, więc omijają mnie horrory i zdrowsza jestem. Na szczęście przechowuję same dobre strony życia, mam oddanych przyjaciół i lubię budzić się co rano, a zajęć bez liku, więc czas pędzi mi za szybko. Mam wrażenie, że szybciej niż innym.

    • Poukładana, inteligentna, więc wiele codziennych trosk Cię omija. Czas dla wszystkich ten sam, jedynie tym zorganizowanym niby szybciej upływa, drugim się wlecze. Przyznaję, to dobre i efektywne wrażenie. Pozdrawiam Panią „zegarmistrz”, chodzisz jak szwajcarski zegarek. Gratuluję. :)

    • Chciałbym, ale wewnętrznie od dawna coś mnie gryzie. Nie widać dobrego rozwiązania, to mnie niepokoi. Spróbuję, są przecież chwile, ze bywam pogodnym. Dziękuje, pozdrawiam. :)

  6. Jędrusiu, skąd ja to wszystko znam? Obrazeczki rewelacyjne. Nic nam nie pozostało jak tylko słuchać zapewnień pewnej Pani z broszką- „Damy radę”.
    Wierzyć, nie wierzyć? Trudno wierzyć, ale może się nam uda jakoś przetrwać z cebulą w portfelach..
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.